sobota, 28 lipca 2007, 01:52

gołąb z szynką

Dwa gołębie koło śmietnika łaziły i dziobały, jeden coś dużego, podsuszony na sztywno plasterek szynki z tłuszczykiem na brzegu. Podszczypywany przy każdym dziabnięciu plaster podskakiwał jak żywy i niespodziewanie wylądował na grzbiecie dziobiącego. Ten wydreptał z wędliną na grzbiecie parę kółek, wreszcie na krawężnik podskoczył i tym sposobem od szynki się uwolnił. A co było dalej nie wiem, znam ciekawsze zajęcia niż podglądanie gołębi przy śmietniku. Powiedziałem dziś M. że wpisałem gołębia do bloga, ona twierdzi, że to był baleron.

UWAGA: na S24 miałem na marginesie:
Czując się postmodernistką, mam przywilej doskakiwania od razu do istoty rzeczy, nie troszcząc się o to, czy będę zrozumiana przez ludzi normalnych
Agnieszka Doda

DODANE: Włodek i Doda (stare: 2000)
W tekście Idioktualiści Włodek napisał, że postmodernizm jest głupi, na co odezwała się Doda (ale to nie ta) tekstem Uderz w stół, czyli głos o postmodernizmie w niekończącej się dyskusji. Ostatnie słowo oczywiście musiał mieć Włodek - Doskoczyć do istoty rzeczy. "Mój" cytat z Dody jest nadużyciem, pominąłem cudzysłowy, ale tak mi się (jeszcze) bardziej podoba.


DODODANE: tu jest działający generator postmodernistyczny


6 komentarzy:

Eine pisze...

Czy to ta Doda ?
Motto jak z Dody: ględzi o postmodernizmie brednie,wszak tenże z istoty swej, istoty nie akceptuje!

kwik pisze...

@ Eine
To nie ta Doda, tę wyguglałem pod "wirus mentalny". Zaciekawiło mnie to, co pisze o wirusach. Cytuję (ze strony: http://www.fh.ug.gda.pl/wydarzenia/wyd_cialo/wyd_cialo_abstr.html)

"Wirus (łac. jad) – biologicznie najmniejszy drobnoustrój, jako struktura organiczna, znajduje się na pograniczu materii ożywionej i nieożywionej, zdolny jest do powielania się w żywych komórkach wykorzystując ich nośniki energii. Wirus to również ciąg instrukcji napisany w celu spowodowania szkód w systemach komputerowych, dołączający się w sposób utajony do programów i przenoszący się wraz z ich kopiami z jednego komputera na drugi. Można rozumieć wirus jako czystą sprawność."

Ja raczej zawsze widziałem wirusy jako czystą szatańską złośliwość, coś co jest zupełnie bez sensu, dlatego tylko, że mogło zaistnieć. I raczej widziałem ich ułomność niż sprawność, przecież do powielania wykorzystują maszynerię gospodarza.

A potem wyguglałem pod "Agnieszka Doda" jej polemikę z Włodkiem. I stąd ten cytat.

Eine pisze...

O dodę, chodzło nie o postmodernizm
A teraz poważnie,bo niedziela się zaczęła.
Gdy zobaczę lub usłyszę słowo "doda" ,nie zastanawiając się nad jego sensem- zaczynam dygotać.Idzie mi o to ,że kultura w moim kraju ostatnio to : doda.
Otwieram dodatek kulturalny jakiejkolwiek gazety,otwieram tygodnik, który ma w podtytule "kulturalny" itd., wszędzie kultura jawi się autorom wyłącznie jako wydawanie dźwięków przez zespół głuchych i bezgłośnych,brudnych i śmiesznie konwulsujących(?) "artystów".Ja wiem ,że tak być musi,bo takie są potrzeby kulturalne odbiorców ,uformowane przzez zdolnych manipulatorów medialnych,ale mimo to ,za każdym ,przypadkowym dotknięciem owej wielkiej i wspaniałej "kultury" chwyta mnie coś i trzęsie. A gdzie indziej mam mozliwość o tym donieść niż na salonie 24 ??Pozdrawiam.

kwik pisze...

dodaizm
Przyznam że tak samo mało rozumiem z postmodernizmu co z dodaizmu, myślę jednak, że manipulować można tylko w pewnym zakresie i dalej się nie da. Widać coś w tej Dodzie jest. Ale nie będę się wypowiadać, w dziedzinie Dody jestem agnostykiem, telewizję (kablówkę) oglądam z pilotem w ręku i jakoś do tej pory udało mi się Dody nie widzieć. Tak mi się wydaje, nawet nie wiem czy bym rozpoznał. Mogę jeszcze dodać złośliwie, że jaka publika tacy artyści.

trygrys pisze...

@
Fajne, ubawiłem się setnie czytając te teksty, choć oczywiście z różnych powodów.

Link do generatora postmodernizmu niestety zdechły.

kwik pisze...

@ triarius
faktycznie zdechły, ale znalazłem działający. Dzięki