wtorek, 4 listopada 2008, 09:32

czy wujek Zdzisław poleci w kosmos?

Sklonowano myszy, wykorzystując jądra komórkowe pobrane z martwych osobników zamrożonych przez 18 lat. Dwa teksty o tym, krótki w BBC News: Scientists clone from frozen mice i dłuższy w Dzienniku: Naukowcy wskrzeszą mamuty? Sugestia o zastosowaniu podobnej techniki do wskrzeszenia mamuta jest oczywiście w obu tekstach. Ale ten z BBC ma popsutą pointę:

However, the researchers warned that the lack of suitable species for recipient eggs and surrogate mothers were "major problems" for the technique to be used for extinct or endangered animals.
Przetłumaczę pośpiesznie:
Jednak badacze podreślili, że poważną przeszkodą w zastosowaniu tej techniki do wymarłych czy ginących zwierząt jest brak odpowiednich gatunków, które mogłyby dostarczyć jaj, a potem stać się zastępczymi matkami.

Niestety taka jest prawda. Żeby sklonować mamuta, trzeba mieć mamuta. Mamuta nie mamy, trzeba będzie klonować mamuta "w słoniu". Czyli pewnie najpierw sklonować słonia dla wprawy. To będzie trudniejsze niż klonowanie zamrożonych myszy.

9 komentarzy:

tichy pisze...

NAŁKA
Tak powinien wyglądać tytuł działu w Dzienniku.

andsol pisze...

Wnionek
Więc póki mamy Kaczyńskiego, klonujmy Kaczyńskiego, bo mamuty nie są wieczne.

Tichy, wieczny optymisto: kto tam będzie się nałką przejmował.

kwik pisze...

@ tichy
Na moje oko Polska-Times ma kącik jeszcze bardziej nałkowy niż Dziennik. Ale trudno w tej konkurencji sprawiedliwie punktować, trzeba ustalić proste kryteria oceny. Liczba idiotycznych tytułów z pytajnikiem chyba się nadaje (jako jedno z nich). Może kiedyś zrobię przegląd, od czegoś trzeba zacząć.

tichy pisze...

Niebezpieczeństwo popsucia sobie radości
ze studiowaniu działów nałkowych "pod kątem".

Kiedyś dziecko miało taki projekt, zadanie domowe. Oglądać reklamy w TV pod kątem demagogii i technik manipulacji. Robiliśmy to razem. Była podana lista możliwych manipulacji (jak się później okazało, 10-punktowy wyciąg z Schopenhauera), należało znależć przykład na każdą, plus - jako bonus - wymysleć lub zaobserwować nowe.

Od tej pory tego wspólnego projektu już nie potrafię się zwyczajnie radować reklamami, ani też zwyczajnie irytować. Coś mi toto popsuło w byciu idealnym obywatelem idealnego spłeczeństwa.

hazelhard pisze...

chcieć to móc
Uwielbiam obrazek, na którym kot przegląda się w lustrze i widzi lwa. Podobnie, gdybyśmy przekonali słonia, że jest mamutem, może jego geny by zmamuciały...
Pozdrowienia.

kwik pisze...

@ hazelhard
Geny są niestety odporne na perswazję, łysenkiści kłamali.

A w Polsce podobno trwają prace nad wskrzeszeniem tura. Ale to chyba tajny plan, bo niczego konkretnego nie umiem się dowiedzieć:
http://www.biotechnolog.pl/news-695.htm

kwik pisze...

@ tichy
A któż zadaje tak mądre i pożyteczne prace domowe dzieciom? To chyba nie było u nas.

andsol pisze...

Stany są takie duże...
Kwiku, czy w Polsce nie leciał serial "Gilmore girls"? Gdyby wszyscy wyborcy przeszli przez ową szkołę, Bush nigdy by nie był tam prezydentem.

Trudno wierzyć, by tv sobie wymyśliła z niczego taką szkołę, chyba istnieje tam wszystko i Tichy wyłowił sobie sensowną niszę.

Przy okazji, przepraszam za niedbale napisany "wniosek" w poprzednim komentarzu. Wyciągnę z tego nałczkę.

kwik pisze...

@ andsol
Okazuje się że leciał, jako "Kochane kłopoty", jest też na DVD. Podobno siódmy sezon już słaby, bo twórcy pokłócili się i rozstali z wytwórcą. Jak zobaczę to kupię.

O tak, Stany są duże. Z Florydy widać Kubę, a z Alaski Rosję. Jedno jest pewne - tym razem Busha nie wybiorą. Oglądam na BBC, na razie jest 195 do 76 dla Obamy, 270 wygrywa.