poniedziałek, 10 listopada 2008, 17:38

pływanie w kisielu

Wygląda jakbym się uwziął na Ziemkiewicza, ale nic z tych rzeczy, zwykły zbieg okoliczności. W Rzepie reklama Nowa książka Rafała Ziemkiewicza zaczyna się tak: "Żyć w Polsce to jakby się było zmuszonym pływać w kisielu, da się, oczywiście, tylko każdy ruch kosztuje dwa razy więcej wysiłku….” – pisze Ziemkiewicz.

Otóż to nieprawda. W kisielu pływa się równie łatwo jak w wodzie, już sprawdzono. A słynny eksperyment Cusslera i Gettelfingera (tu są zdjęcia) w pełni zasłużył na nagrodę Ig Nobla w 2005.

Po bardzo gęstym kisielu można nawet chodzić (wszyscy już widzieli?): A pool filled with non-newtonian fluid:




DODANE: doświadczenie Cusslera i Gettelfingera łatwo powtórzyć we własnym basenie, oni do 25 metrowego wsypali 300 kg gumy guar (znanej z opakowań jako E412).

17 komentarzy:

maia14 pisze...

Autor
Gdyby R.Ziemkiewicz spróbował popływać w kisielu, to by wiedział.
I najlepiej w pojedynkę, a nie z tym Michnikiem, wciąż i wciąż.
"Związani" we dwójkę , to rzeczywiście może być utrudnienie.

Pozdrawiam

kwik pisze...

@ maia14
Ale przecież nie trzeba samemu wszystkiego robić, człowiek by się zamęczył.

toka95 pisze...

Szanowny Autorze
A ja proponuję eksperyment, który można wykonać samemu we własnym domu, przy niskich nakładach finansowych.
Bierzemy trzy szklanki
- z wodą
- z gęstym kisielem
- z niescukrzonym miodem lipowym
a następnie próbujemy się napić z każdej szklanki przez rurkę do picia napojów.
Po przeprowadzonym eksperymencie i wyleczeniu żylaków, które w trakcie eksperymentu powstaną nam za uszami, przepraszamy Ziemkiewicza.
CBDO.

kwik pisze...

@ toka95
A Ziemkiewicz pisał o piciu kisielu?

toka95 pisze...

@ Autor
Nie.
Ja tylko pokazuję różnice w lepkości, a ta ma wpływ na wielkość dyssypowanej energii.
A tak przy okazji to tych IG Nobli nie rozumiem, ten za eksperyment dotyczący pływania przyznany był z chemii (sic!).

kwik pisze...

@ toka95
Z prawdziwymi Noblami jest podobnie, z chemii i fizjologii/medycyny często dają biologom.

Kisiel w basenie był roztworem gumy guar i miał tylko dwa razy większą lepkość niż woda. Doświadczenie pokazało, że w czymś takim pływa się nie gorzej niż w wodzie. Lepkość przeszkadza, ale za to można się lepiej odpychać. Oczywiście w bardzo gęstym kisielu byłoby trudniej.
Nie bez powodu dałem też filmik z chodzeniem po "wodzie".

tichy pisze...

kisiel kisielowi nierówny
Jak słusznie zauważa toka95.

Np. jak widziałem nieraz na filmach z cyklu CSI, dla porównania pocisków i broni, wystrzeliwuje się pocisk z badanej broni w nieduzy zbiornik z żelem, dostając nienaruszony obiekt wraz z wszelkimi odciskami i mikrośladami, idealnie zachowanymi.

Jedyne co, to prócz lepkości znaczenie ma jeszcze elastyczność - viscoelasticity.

Za dawnych czasów, na stołówkach studenckich podawano kisiel, który można było swobodnie wypić. Na picie przez rurkę nikt nie wpadł, a szkoda.

kwik pisze...

@ tichy
Oczywiście średnica i długość rurki też ma niebagatelne znaczenie.

toka95 pisze...

@ Autor
"Kisiel w basenie był roztworem gumy guar i miał tylko dwa razy większą lepkość niż woda. Doświadczenie pokazało, że w czymś takim pływa się nie gorzej niż w wodzie."

To ja odpowiem, cytując Pańską odpowiedź:
A czy Ziemkiewicz pisał o pływaniu w roztworze gumy guar (o lepkości zaledwie dwa razy większej od wody)?
Tak przy okazji, w czymś takim to pływa się się chyba nie "nie gorzej niż w wodzie" a "niewiele gorzej niż w wodzie".

andsol pisze...

A jaki stąd wniosek?
Bo ja mam kłopoty z rozumieniem reklam. Czy on nie jest dobrym patriotą czy też on bardzo lubi kisiel?

Nawiasem, zastanawia mnie, że niektóre dzieła rozchodzą się jak woda chociaż to kisiel. Imponująca jest np. kariera jego
mądrości dotyczących Inkwizycji. A kopia tych jego odkryć "Stosy kłamstw o Inkwizycji" właśnie znikła z Sieci. To nic, za parę dni wznowię to. Autor zasługuje na to.

kwik pisze...

@ toka95
Mnie karmili bardzo rzadkim kisielem, zresztą żurawinowym, rzadszym niż ten w basenie. Tu nieźle widać co było w basenie:
http://www.cems.umn.edu/research/cussler/pool/P8180047.jpg

Natomiast nie wiemy o jakim kisielu pisał Ziemkiewicz. Gdyby użył przymiotnika "gęsty", dałbym mu spokój. Maksymalnie go broniąc, można zauważyć, że miał na myśli taki kisiel, w którym pływa się dwa razy wolniej. Ale musimy założyć, że Ziemkiewicz zawsze wie wszystko najlepiej.

Mam nadzieję, że prawda - jak zwykle - zwyciężyła.

kwik pisze...

@ andsol
Lubiłem słuchać Ziemkiewicza rano w TOK FM, dopóki go Michnik nie wyrzucił (w proteście przestałem słuchać TOK FM). Mam sporo szacunku dla jego rozległej wiedzy, gdy Ziemkiewicz pisze "Nawet pornografia z lubością wyżywa się w kojarzeniu tortur z lochami Inkwizycji i zakapturzonymi mnichami", to ja mu wierzę, pewnie wie o czym pisze.

Z Inkwizycją jest trochę tak, jak z grypą hiszpanką. Czemu hiszpanka, skoro grypa była w całej Europie. Więc myślę, że Ziemkiewicz robi to dla Hiszpanii.

andsol pisze...

time stamp
Ten człowiek
http://kataryna.salon24.pl/101456,index.html#comment_1463808
miał to samo skojarzenie, ale wpisał parę godzin wcześniej.

(Co, zemdlałeś widząc gdzie ja czasami nie zaglądam? Ale wyszedłem żywy.)

andsol pisze...

Hiszpanka
A z hiszpanką, to jak ja wiem to i Ty z pewnością wiesz, ale może ktoś nie wie? Bo była cenzura wojenna i tylko w hiszpańskiej prasie pojawiły się wiadomości.

kwik pisze...

@ andsol
Dzięki, ratujesz mi dupę, bo wygląda, że splagiatowałem Uczciwego liberała. Oczywiście nie udowodnię swojej niewinności, ale teraz chociaż wiem.

Kataryna podobno głosowała kiedyś na UW, czyli tak jak ja. To musi być porządny człowiek :)

andsol pisze...

Powinności
Wszystkie dzieci muszą się zachowywać, ale niektórym mus przechodzi w piankę.

kwik pisze...

@ andsol
Od pianki do bezy już tylko jeden krok.
A wiedziałeś, że mus to po łacinie mysz?
Tichy wymyślił nową zabawę - dręczenie Guglotranslatora. Oto moja próbka:
Mycha kocha kota ciemnego. Co daje po angielsku: My cat loves the dark.