Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skuteczność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skuteczność. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 sierpnia 2018, 14:09

Cimoszewicz

W wywiadzie dla Rzepy Cimoszewicz dyskredytuje Biedronia, kwestionując jego kompetencje w zakresie prawa, gospodarki i polityki międzynarodowej. Ok, ale zaczyna od chwytu poniżej pasa: "Nie potrafię zapomnieć jego pierwszego wywiadu po zostaniu posłem, gdy zapytany o Konwent Seniorów myślał, że to grupa najstarszych posłów".

A ja nie potrafię zapomnieć jak Cimoszewicz został sekretarzem Rady Europy. Tzn. nie został, bo minimalnie przegrał z pajacem Jaglandem. Cimoszewicz dostał 80 głosów, Jagland 165 (wg polskich służb dyplomatycznych Cimoszewicz miał szanse wygrać). Głosowanie było tajne, więc niewiele wiadomo. Tak czy owak nic do Cimoszewicza nie dotarło. Nadal uważa, że to poważni politycy wygrywają. Taki Trump na przykład.

Od czasu gdy Nixon przegrał telewizyjną debatę z Kennedym bo się spocił trzeba być Cimoszewiczem, żeby nie wiedzieć, że współczesny polityk to produkt, czasem self-made. Najważniejsze czy ludzie kupią. Ważne jest wrażenie, kontakt z wyborcami i inne takie pierdoły. Z przyzwyczajenia uważam Cimoszewicza za rozsądnego, ale trochę szkoda czasu na słuchanie truizmów, że "trzeba myśleć o współpracy i koalicji". Właściwie z całego wywiadu cenna jest tylko jedna myśl: "Stacje telewizyjne, które dla maksymalizowania zysku, a nie dla finansowego przetrwania, serwują w ogromnej większości programy dla idiotów ani nie zasługują na obronę, ani jej ze strony swojej publiczności nie uzyskają". Tak jest, i oczywiście dotyczy to wszelkich mediów.


DODANE: uźródławiam: Norwegian Word

środa, 20 października 2010, 23:00

co działa

Dzisiejszy xkcd przypomniał mi argument, którym kiedyś chciałem pogrążyć astrologię itp.: "Gdyby to wszystko choć trochę działało, to astrolodzy i wróżki już dawno przejęliby władzę nad światem. A jednak nadal więcej kasy wydaje się na zbrojenia i działania wywiadu. Bo elektronika działa." Mało oryginalne, ale taka już dola truizmów. Dużo ciekawszy (acz równie oczywisty) jest wniosek pod tabelką u xkcd: "arguing that these things work means arguing that modern capitalism isn't that ruthlessly profit-focused" czyli (b. luźno tłumacząc) — gdyby zabobony były skuteczne, to ignorowanie ich przez współczesny kapitalizm znaczyłoby, że nie jest on aż tak bezwzględnie nastawiony na zyski.

I teraz już wiemy, dlaczego lewicowiec też nie może wierzyć w astrologię itp. Choćby chciał.