niedziela, 30 lipca 2017, 05:47

boża krówka

To nie będzie podprogowa reklama "Biedroń na prezydenta" ani kolejny pretekst do publikacji własnoręcznie wykonanych materiałów ilustracyjnych. Przeczytałem właśnie brexitowe biadolenia Parrisa The Conservatives are criminally incompetent (za paywallem, ale można znaleźć, tyle że nie warto) i boleśnie uderzył mnie kontrast między cytowaną tam wersją rymowanki do startowania biedronki i znaną mi z dzieciństwa jej polską wersją.

Tu wtręt dla młodych czytelników: dawno dawno temu brakowało zabawek, więc dzieci bawiły się tym co wpadło im w rączki. Bywało różnie, z drobnych zwierzątek chyba najlepiej traktowane były biedronki zwane bożymi krówkami. Z biedronką nie robiło się nic, wystarczyło wystawić palec z biedronką w górę, a ta dzięki naturalnej skłonności wspinała się na jego czubek i tam startowała. Wędrówka biedronki była okazją do wypowiedzenia krótkiej rymowanki sprawiającej wrażenie, że panujemy nad sytuacją.

W angielskiej wersji jest: Ladybird, ladybird fly away home, your house is on fire and your children are gone
W polskiej natomiast: Biedroneczko leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba.

wtorek, 18 lipca 2017, 08:04

gwiazda i potęga

Propaganda sukcesu – rodzaj propagandy wyolbrzymiający sukcesy ekipy rządzącej. Wszystkie problemy zostają zminimalizowane, a odpowiedzialność za nie zrzuca się na poprzednią ekipę, wrogie siły itp. Tak zaczyna się niedorobione hasło w Wikipedii, nie wiem czy akurat ósmą, ale (przynajmniej w naszej telewizji) PRL był już wtedy na pewno jedną z dziesięciu potęg gospodarczych świata — "stal się leje, moc truchleje".

Uwypuklanie cudzych kłopotów i podkreślanie własnych sukcesów jest prostym i skutecznym sposobem poprawiania samopoczucia, ale oczywiście przyjemniej gdy robi to ktoś za nas, za darmo i szczerze. No i proszę: Amerykanie o Polsce: to nowa potęga, gospodarcza gwiazda!

W oryginale The Next Economic Powerhouse? Poland jest co prawda niebezpieczny pytajnik, a jeszcze dwa lata temu nie byłoby "Amerykanie" tylko "jakiś Hindus", ale i tak cieszę się jak dziecko, że polska prawica docenia to, co wpływowy wegetarianin pisze o Polsce w NYT. Zresztą Sharma już kilka lat temu zwracał uwagę na Polskę, wymieniając ją wśród sześciu podobnie obiecujących krajów: Filipin, Turcji, Indonezji, Tajlandii, Sri Lanki i Nigerii. Od dawna chwalił też małe Czechy i pewnie jeszcze kilka innych, podkreślając zarazem że BRICS są mocno przeceniane. Jak trafne są prognozy Sharmy? Najprościej rzucić okiem na to, co mówił kiedyś.

W wywiadzie dla Latitude News (LN), po datach komentarzy sądząc sprzed pięciu lat, Watch out, China and India: here come Poland and Nigeria z podtytułem Poland, Nigeria and Indonesia are poised to star in the world economy zapytany o niski poziom innowacyjności podtytułowych gospodarek Sharma (RS) uspokaja, że na to jeszcze trochę za wcześnie w krajach o tak niskich dochodach. I choć w przypadku Polski krytyka jest już częściowo uzasadniona, to ma nadzieję, że polska innowacyjność ruszy wraz z rozpoczęciem poszukiwań gazu łupkowego. No cóż, zawsze bezpieczniej poprzestać na ogólnikach:

LN: Secondly, I cannot think of any innovation coming from what you call the breakout nations: Nigeria, Poland or Indonesia.
RS: It is too early. Poland, Indonesia and Nigeria are at very different per capita income and innovation levels [compared both to each other and developed nations]; at their per capita income levels you can’t expect much innovation. It is not something I would hold against them. Failures in innovation are a high-class [rich country] problem, not a low-class [poor country] problem. In Poland’s case there is some legitimate criticism; per capita income is relatively high and innovation is low. Hopefully with the shale gas exploration [Poland is leading Europe on this] they will innovate more.

czwartek, 6 lipca 2017, 18:51

grauniad

https://www.theguardian.com/us-news/2017/jul/06/donald-trump-warn-future-west-in-doubt-warsaw-speech

Uparli się żeby podkreślić jak mały jest plac Krasińskich i częściowo się udało:

According to Polish press reports, Trump was enticed to Warsaw by promises of a rapturous reception. The Polish government, which paid for supporters to be bussed in from provincial areas, appeared to have delivered, as the president was greeted by a boisterous, highly partisan, crowd in Krasinski Square, one of Warsaw’s smaller public spaces.

...

Some of Trump’s supporters were also disgruntled. Most of the space in Krasinski Square, Warsaw’s fourth or fifth largest pubic space, was taken up by VIP seating and media and security zones, leaving many supporters who had been bussed into Warsaw from the countryside, perhaps early in the morning, to stand in nearby side streets.

Oczywiście podobnych jest od metra.


DODANE (8 lipca) — poprawili.