środa, 12 listopada 2008, 21:59

zgadywanka

Chciałbym pisać pięknie i swobodnie. Ale gdy napiszę coś kwiecistego, to zaraz nerwowo obrywam płatki i zostaje nagi badyl. A gdy napiszę coś śmiałego, to zaraz odkrywam, że przesadziłem albo palnąłem głupstwo. Tak się ostatnio męczę, że już nie mogę. Zamiast się dalej męczyć, proponuję Państwu udział w błyskawicznym konkursie na czytelniczą intuicję. Materiałem do konkursu jest tekst z Rzepy: Czerwone do czerwonego (jeśli ktoś chce oszukać i zdobyć maksimum punktów – droga wolna). A oto pytania:

1. Czerwone wino pasuje do wieprzowej karkówki - nie jest to tylko kwestią smaku. Ustalili to:
a) bułgarscy naukowcy
b) irańscy naukowcy
c) izraelscy naukowcy

2. Połykane czerwone mięso, gdy dociera do żołądka, staje się źródłem wielu utleniaczy, a tym samym - potencjalną przyczyną chorób układu krążenia i nowotworów. Na szczęście, łyk szkarłatnego eliksiru:
a) staje się puklerzem przeciw tym plagom
b) zawiera dużo witamin
c) neutralizuje niskie pH soku żołądkowego

3. Powiedzieć "czerwone mięso" to tak jak powiedzieć:
a) już jestem głodny
b) miażdżyca
c) uwolnione żelazo i bardzo tłuste lipidy

To wszystko, dziękujemy. Jeśli odpowiedzieli Państwo 1c, 2a i 3c, to gratuluję, lepiej nie można. Jeśli nie, to cóż poradzę, przepadło – trzeba czytać więcej gazet! Drugiego takiego konkursu nie będzie.

DODANE: przypomniałem sobie, że teksty z Rzepy znikają (a czasem nie). Na wszelki wypadek cytuję:
1) Ta wiadomość uraduje amatorów grilla czyli barbecue: to, że czerwone wino pasuje do płatów czerwonego mięsa, choćby do wieprzowej karkówki bądź wołowej polędwicy, jest nie tylko kwestią smaku. Ustalił to zespół izraelskich naukowców z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, zespołem kierował dr Joseph Kanner.
2) Rzecz w tym, że połykane czerwone mięso, gdy dociera do żołądka, staje się źródłem wielu utleniaczy, a tym samym - potencjalną przyczyną chorób układu krążenia i nowotworów. Na szczęście, łyk szkarłatnego eliksiru, towarzyszący posiłkowi, staje się puklerzem przeciw tym plagom.
3) Powiedzieć "czerwone mięso" to tak jak powiedzieć "uwolnione żelazo i bardzo tłuste lipidy (tłuszczowce)".

11 komentarzy:

Cyncynat pisze...

bozia moja
ten artykul jest swietny. a pan kowalski to pisze swietnie. czasem mam wrazenie, ze dobra wszystkich, niektorzy powinni wiecej pic i mniej pisac. jedyna nadzieja - w szybko rosnacych zarobkach w PL.

Cyncynat pisze...

supplement
"Obecnie w tym zakątku Polski Dionizos popadł w prywatne ręce, z wielką dla siebie korzyścią. Założone w 2006 roku Zielonogórskie Stowarzyszenie Winiarskie dba o jego dobre imię. "

Cyncynat pisze...

nie, no
"A jeśli ktoś nie wierzy, że w Polsce północnej można tłoczyć dobre wino, niech sięgnie (w przyszłym roku) po butelkę z mazurskiej winnicy Kolonia Rusek koło Pasymia; będzie to przeżycie gastronomiczne i poznawcze zarazem, ponieważ właściciel Wiktor Bruszewski wie o polskim winiarstwie wszystko."

Cyncynat pisze...

pardon, ale odkrylem nowy literacki talent
"Bóg winorośli i wina utarł nosa ludziom małej wiary: kto nie wierzył, że w Polsce można będzie wejść do pierogarni, zamówić ruskie, a do nich dzbanek polskiego białego albo czerwonego wina – ten błądził."

"Głowa państwa kiwała głową ze zrozumieniem i obiecała pomóc. A teraz jednym pociągnięciem pióra może dotrzymać obietnicy i dokończyć wieloletnie starania garści zapaleńców. "

kwik pisze...

@ Cyncynat
No widzisz, jednak można ładnie pisać!
Na Zeusa, muszę nad sobą popracować, bo moja proza jest sucha jak karma dla kotów. Mam na myśli suchą karmę dla kotów.

MEP. pisze...

>kwik
To IZRAELSCY naukowcy popijali winem WIEPRZOWA karkowke. To skandal i hucpa jest. Swiat sie konczy. No chyba, ze dla dobra nauki...;)

kwik pisze...

@ MEP.
Prawdziwy naukowiec zrobi dla ludzkości wszystko. A nawet zje karkówkę bez popijania!

Ethidium Bromide pisze...

@kwik
podobnie jak MEP wykreśliłem Izraelczyków i Persów z powodu wieprzowiny. Bułgarzy pasowali religijno-dietetycznie, a i wino w Bułgarii niezgorsze. Pozostałe pytania były łatwiejsze.

kwik pisze...

@ Ethidium Bromide
Pierwsze rzeczywiście najtrudniejsze, zresztą to właśnie ta wieprzowina wepchnęła mnie na pomysł konkursu. Ale niezły wynik!

tichy pisze...

kwik, żeś zainspirował mnie
do nowego wpisu.

Myślałem, że już mnie nic nie zdziwi. A tu masz!

andsol pisze...

@Cyncynat
Sugerujesz, że to kryptoreklama eologów znad Bałtyku? Mam w pełni odmienne zdanie. Myślę, że to świnia wpycha się, gdzie być nie powinna, czyli na stół.