poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 00:30

napiwszy się wódki wyszliśmy na łąki

Kupiłem w końcu aparacik z dość długim ryjkiem na drobne ptactwo. Zabawa przednia, szczególnie przy tak silnym wietrze jak dziś. Gałązki się kołyszą, ptaszki się wiercą, ręce się trzęsą, oczy łzawią. Ale któreś zdjęcie musi się udać, tzn. zawierać fotografowany obiekt.

Aegithalos caudatus

Metodę "brute force" warto też zastosować do obiektów latających, dla ułatwienia zaczynając od dużych. Zdjęcie aparatem cyfrowym praktycznie nic nie kosztuje i nie zanieczyszcza środowiska. Po co się krępować.

Ciconia ciconia



DODANE: Oryginał zdjęcia raniuszka wygląda tak (ale jest większy, 4320x3240):

poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 20:42

korzystamy

Dobrze jest regularnie ponarzekać na język polski, nikt inny za nas tego nie zrobi. Dziś pragnę zwrócić uwagę Państwa na to, jak zadziwiająco dwuznacznie potrafimy korzystać:
1. «mieć pożytek z czegoś, wyzyskiwać coś»
2. «użytkować coś, posługiwać się czymś jako narzędziem, środkiem itp.»

Sabotaż i dywersja wkrada się oczywiście wraz z drugim znaczeniem. MożemyZaczynamy więc korzystać np. z zatłoczonych autobusów, z brudnych toalet, z narkotyków, ze wspólnych igieł. Nie warto szukać więcej przykładów, prędzej czy później same się znajdą.

piątek, 1 kwietnia 2011, 01:33

nie

środa, 16 marca 2011, 10:10

zakład Pascala

Calamities of Nature, irreverent webcomics by Tony Piro Calamities of Nature, irreverent webcomics by Tony Piro

Komiks ukradłem z Calamities of Nature. Nie jestem ornitologiem, ale to chyba Horus.

wtorek, 22 lutego 2011, 03:09

Zotero po polsku

O Zotero już kiedyś półgębkiem napomykałem, to darmowy program do gromadzenia źródeł i robienia bibliografii (w Wordzie albo Open/LibreOffice). Byłbym go może goręcej polecał, ale Zotero miał jeden feler — był dodatkiem do Firefoksa. Na szczęście od niedawna stanął na własnych nogach i dostał wtyczki do Chrome'a i Safari. Tak więc polecam.

Na samonośnego Zotero po polsku trzeba poczekać, a skoro przed chwilą polecałem, to teraz wypada jakoś wybrnąć. Cel jest jasny, chcemy zamiast "and" mieć "i", czyli np. (Watson i Crick, 1953) a nie (Watson and Crick, 1953). Zotero przyczepione do polskiego Firefoksa sam się przełącza na pl-PL (w innych można to wymusić znajdując pod about:config extensions.zotero.export.bibliographyLocale i wpisując tam pl-PL). Ale jest też proste lokalne rozwiązanie, niezłe gdy używamy tylko paru stylów formatowania bibliografii — polskie tłumaczenie można wpisać do definicji stylu. Style dla Zotero są w XML, jeśli kogoś nie brzydzi HTML, to na pewno sobie poradzi. Gdzieś na początku, np. zaraz po sekcji <info> </info> wstawiamy:

<terms>
   <locale xml:lang="pl">
     <term name="and">i</term>
     <term name="et-al">i in.</term>
   </locale>
</terms>

Jak widać przy okazji przetłumaczyłem także et-al, ale co kto lubi. Jeśli nie chcemy popsuć oryginału, to warto zmienić także pozycje <title> i <id> w sekcji <info>. Drobne modyfikacje stylów są łatwe, najlepiej popróbować w specjalnym panelu wywoływanym (w Firefoksie z Zotero) przez chrome://zotero/content/tools/csledit.xul — tu dostajemy natychmiastową gratyfikację. A instrukcje są tu: https://www.zotero.org/support/dev/citation_styles/style_editing_step-by-step.


DODANE: pełen opis Citation Style Language 1.0, używanego do formatowania cytacji(?) i bibliografii przez Zotero i Mendeleya.