niedziela, 12 października 2014, 00:56

Canon EF 75-300mm f/4.0-5.6 III

Kupiłem ten obiektyw bo jest tani (np. 580 zł w Komputroniku) i nie wierzyłem, że ma aż tak silną aberrację chromatyczną jak ludzie piszą. Ale to prawda, na długim końcu aberracja chromatyczna jest nieznośna. Można ją częściowo skorygować (prawie automatycznie, bo ten obiektyw nie jest USM i nie rejestruje odległości, więc trzeba zgadywać samemu) w programie Canona Digital Photo Professional (pod Digital Lens Optimizer, po ściągnięciu danych obiektywu), efekty są dostrzegalne ale nie spektakularne.

Obiektyw jest jednak lekki i choć nie bardzo nadaje się do robienia zdjęć to może częściowo zastąpić lornetkę (co to za ptak). Wszystkie próbki poniżej (garść popularnych polskich ptaków przy okazji wycieczki do lasu, kiedyś) robione na 300 mm, już po automatycznej korekcji aberracji chromatycznej we wspomnianym programie Canona, przeważnie wycięte z oryginałów 4272x2848 jako 888x888 i zmniejszone do 512x512.

DODANE: Znalazłem wyjątkowo czytelny test takiego obiektywu (w wersji USM, optyka ta sama), jak widać jest całkiem niezły do połowy zoomu, potem coraz gorzej.

Coloeus monedula Ciconia ciconia Motacilla alba Fringilla coelebs

Tu kruk, wiem bo krakał:

A tu specjalny samolot do robienia chemtrailsów: DODANE - brzeg skrzydła bociana (100%) przed korekcją aberracji chromatycznej:

środa, 3 września 2014, 19:32

mierzę się z Żubrem

Biorąc pod uwagę ekstremalnie napiętą sytuację w związku z inwazją Rosji na Ukrainę postanowiłem się zrelaksować alkoholem. Sięgnęłem po coś taniego, dobrego i pięknie zreklamowanego więc już pewnie wszyscy wiedzą że chodzi o Żubr. Żubra częściowo pochwalił nawet sam Jerry Coyne pisząc iż te jego ulubione polskie piwo.

Będąc anemikiem koledzy ostrzegali mnie, że mogę mieć problemy z otwraciem Żubra. Nic z tych rzeczy poszło od razu. Niestety nikt mnie nie powiedział że puszkę trzeba trzymać zawleczką do góry. Pamiętałem natomiast słowa sierżanta Głowiny "lepiej żeby ci jaja urwało niż głowę bo zawsze możesz poprosić sąsiada a nikt za ciebie nie pomyśli" i trochę się obryzgałem.

Żubr jest dobrz znanago koloru żółtego natomiast różni się nieco smakiem, zawartością alkoholu (6^) i silniej się pieni. W smaku nie ma szczególnego smaku, czuć głównie źródlaną wodę co wybija go na plus spośród innych polskich piw które czuć tanimi środkani czystościwoymi. To są moje subiektywne odczucia i generalnie uważam że zamiast się mądrzyć każdy powinien pić na co go stać.

Oglądałem wczoraj telewizję Republikę i tam ciągle mówili o wojnie i że jak Ruskie nas napadną to trzeba będzie ogłosić przetarg na zakup uzbrojenia dla polskiej armii bo takie są procedury unijne. Padło też retoryczne pytanie ile Polaków umie strzelać. Ale nikt nie zdefiniował co znaczy "strzelać" i "umie".

czwartek, 10 kwietnia 2014, 03:08

carbo medicinalis

Rektor ŚUM odpowiedzialny za uruchomienie podyplomowej homeopatii potwierdza swoją zaradność intelektualną użyciem następującego argumentu:
Pozwalam sobie zauważyć, że będąca w Polsce przedmiotem polemiki homeopatia wykładana jest na wielu europejskich uniwersytetach. Dla przykładu, powołując się na „raport” opublikowany w czasopiśmie medycznym „Służba Zdrowia” z dnia 30 czerwca 2008 r. „(…) We Francji homeopatia jest wykładana na wydziałach medycznych w siedmiu uniwersytetach, a Francuska Izba Lekarska uznała oficjalnie praktykę homeopatyczną. W Niemczech homeopatia jest wykładana na czterech uniwersytetach, zaś w Austrii jest oficjalnie uznawaną umiejętnością medyczną – konsultacje homeopatyczne odbywają się pięciu szpitalach publicznych. (…)”

Nie wiem czy to wszystko prawda, ale oczywiście cieszę się, gdy wreszcie dołączamy do najlepszych. Zanim jednak zaczniemy się wstydzić naszego zacofania, pozwolę sobie zauważyć, że np. angielski NHS uważa homeopatię za nieskuteczną (There is no good-quality evidence that homeopathy is effective as a treatment for any health condition), podobnie amerykański NIH (There is little evidence to support homeopathy as an effective treatment for any specific condition), zaś w Australii NHMRC wziął się chyba całkiem poważnie za ocenę skuteczności homeopatii i na razie wyszło im tak samo (there is no reliable evidence that homeopathy is effective for treating health conditions). Dla dociekliwych trzystustronnicowy raport "Effectiveness of Homeopathy for Clinical Conditions: Evaluation of the Evidence" przygotowany przez OPTUM na zlecenie NHMRC.

piątek, 4 kwietnia 2014, 05:58

xpoko

Za kilka dni Windows XP (październik 2001) idzie wreszcie do lamusa, a wraz z nim koszmarny IE8 — i bardzo dobrze. Zajrzałem do swoich prywatnych danych z Google Analytics (polskojęzyczna strona w domenie .pl, oglądalność ca 3000 wejść na miesiąc) i oto jak spadały udziały XP w całości Windows w ciągu ostatnich sześciu lat (trzy pierwsze miesiące w roku, bo chciałem mieć dane za 2014):
2009 - 80%
2010 - 68%
2011 - 58%
2012 - 44%
2013 - 33%
2014 - 24%

Mogę to nawet ku własnej uciesze zwizualizować, zauważając dodatkowo obecność Windows 7 (pomarańczowe, październik 2009); Vista (styczeń 2007) i Windows 8 (październik 2012) widoczne dużo słabiej:

Jak widać nadal prawie 1/4 wejść jest z XP, co pozostawię bez komentarza. Pewnie w Chinach jest jeszcze gorzej, ale od dawna zapowiadane złomowanie XP będzie dotkliwie odczuwalne także i u nas. Jeszcze przez ponad miesiąc w ogóle nie ma się czym przejmować, ale potem już trochę tak, bo gdy Microsoft będzie łatał kolejne dziury w nowszych Windows, to oczywiście źli ludzie będą systematycznie sprawdzać ich obecność (w celu użycia) w porzuconym przez producenta (ale nie przez użytkowników) XP. Mogę się jednak założyć o piwo, że jeśli tylko zajdzie silna potrzeba to pragmatyczny Microsoft się ugnie i wypuści kolejne poprawki także do oficjalnie nieobsługiwanego XP — najwyżej trzeba je będzie samemu ściągnąć i wgrać.

Nie widzę powodów do paniki. Ale i dalsze upieranie się przy XP nie ma sensu. Jeśli ktoś naprawdę musi, to zarazem nie musi pewnie wcale podłączać komputera do internetu, a wtedy wystarczy tylko rygorystyczne utrzymywanie higieny seksualnej na USB. Jeśli nie musi, to wymieni w końcu komputer i przy okazji Windows. XP wymrze w ciągu najbliższego roku do kilku procent, przynajmniej w "moich" statystykach wejść (optymistycznie zakładam, że na początku 2015 będzie jakieś 5%). A na odciętych od świata komputerach XP będzie działać jeszcze lata całe równie dobrze (czy źle) jak do tej pory.

Współczuję natomiast tym, którzy "znają się na komputerach" i będą teraz nagabywani przez upierdliwych znajomych, którym coś tam wyskoczyło na ekranie albo którzy naczytali się właśnie głupot o tym, jak bardzo ryzykowne stało się nagle używanie XP. Nic podobnego, ryzyko będzie wzrastać stopniowo albo nawet wcale, bo im mniej użytkowników tym mniej atrakcyjnym są celem. Najbardziej zagrożeni są — tymczasem — użytkownicy Windows 7.

poniedziałek, 17 marca 2014, 21:26

GMO na kolanach

Robactwo górą. Stonka kukurydziana nauczyła się zżerać kukurydzę wzbogaconą genetycznie o szkodliwe dla niej białko. Nazwa zobowiązuje.

Wspomniana publikacja jest efektem badań niesponsorowanych przez największych producentów GMO (Monsanto, Syngenta, DuPont) i powinna skłonić ich zadowolonych klientów do postępowania zgodnie z instrukcją, tzn. jednoczesnego sadzenia upraw niemodyfikowanych. Chytry traci dwa razy.